• Wpisów:71
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:38
  • Licznik odwiedzin:2 395 / 1634 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
 

 
13 dni dzieli mnie od wolności.
 

 
you are not fat
you have fat
you also have fingernails
you are not fingernail
 

 
But you don't understand.
 

 
Dobrze, poczekam na Ciebie. Bo Ci ufam. Ale kiedy mnie zechcesz, będziesz chciał tylko mnie. I kiedy mnie weźmiesz w ramiona, będziesz myślał tylko o mnie. Rozumiesz, o co mi chodzi? (...) Możesz mi robić, co chcesz, tylko nie rań mi serca. Do tej pory wiele przecierpiałam, już więcej nie chcę. Chcę być szczęśliwa.
 

 
To była wolność. Utrata całej nadziei była wolnością.
 

 
Jest bowiem kilka odmian ciszy - najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu.
 

 
Cierpiałem na syndrom niezamykających się drzwi.
Wciąż ktoś przychodził, spędzał ze mną noc i następnego ranka znikał (...) Syndrom niezamykających się drzwi miał dobre i złe strony. Dobra – nie narzekałem na nudę, zła – w mieszkaniu panował przeciąg. W moim życiu również.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I know someday you’ll have a beautiful life,
I know you’ll be a sun in somebody else’s sky,
But why can’t it be mine?
 

 
And I don't know why it's difficult to admit that I miss you.
 

 
"Wracam do domu z imprezy i pierwszym numerem, jaki wybieram, jest Twój, więc wyciągnij wnioski."
idontknowwhatshouldithink
 

 
You hurt me.
Czas na zmiany. Podobno nowa fryzura nie zamknie starego rozdziału w moim życiu i nie pomoże mi o nim zapomnieć.
  • awatar trytofixyou: @La Cafeine.: zawsze można tak sobie wmawiać :)
  • awatar La Cafeine.: To prawda, ale zawsze wniesie coś nowego do Twojego życia. Wpadnij do mnie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ile cię trzeba dotknąć razy, żeby się człowiek poparzył? Ale tak, żeby już więcej ani razu, żeby już więcej za nic, żeby już więcej nie miał odwagi, no ile razy...
  • awatar Oraangee: Witaj prowadzę bloga na którym umieszczam swoje 'wiersze' wiem że pewnie Cię to nie obchodzi ale dla mnie to bardzo ważna możesz wejść na mojego bloga i spojrzeć może jakiś Ci się spodoba. Miłej Nocy :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Coś mam w środku spierdolone.
Na Amen.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pozwoliłam zbliżyć się zbyt blisko. Teraz cierpię.
Na własne życzenie.
 

 
Nie skreślaj mnie
ze spisu pilnych marzeń,
nie spychaj w cień,
pod stos wyblakłych gazet.
Nie skreślaj mnie
na liście do zachwytu,
nie zmieniaj w biel
szarości wspólnych świtów.
Nie skreślaj mnie.

Podkreślaj mnie.

Nie skreślaj mnie
w podpisach tatuaży,
nie wmawiaj, że
nasz sen się nie przydarzył.
Nie skreślaj mnie
z albumu słodkich wzruszeń,
nie spalaj zdjęć
i wyznań nie retuszuj.
Nie skreślaj mnie.

Podkreślaj mnie.

Nie skreślaj mnie,
ja nie dam się zapomnieć,
czy chcesz, czy nie,
twe myśli wrócą do mnie.
Nie skreślaj mnie,
pojawię się na nowo
i skreślę cię,
by zniknąć razem z tobą.
Nie skreślaj mnie.

Podkreślaj mnie.
 

 
"Jednym z symptomów miłości jest rozmyślanie, ilu i jakich mężczyzn ukochana darzyła uczuciem w przeszłości oraz niejasna zazdrość o nich."
 

 
Stres ON

 

 
Nie wiem, czym sobie zasłużyłam, by płacić za błędy innych.
  • awatar ParanoidLove: no właśnie..;/ Cudowny blog;)
  • awatar vodka.: Oj, każdy płaci za kogoś błędy.. Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam. Może coś się spodoba. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez.
 

 
Jedynym i najbardziej rozsądnym wyjściem jest granie w otwarte karty. Świadomość, że muszę zranić drugą osobę jest bolesna, tym bardziej, że dziś już to zrobiłam jednej z najważniejszych osób w moim życiu.
 

 
Przecież nie wolno mi było się angażować.
 

 
Czekałam na ten dzień 3 lata, odliczałam miesiące i dni. Teraz z ulgą mogę zamknąć rozdział w życiu, którego tak bardzo nienawidzę i za którym tak bardzo będę tęsknić. Z perspektywy czasu widzę, że najważniejsze rzeczy wydarzyły się właśnie w ciągu tych trzech lat, niestety tak jak wszystko inne - dobiegły końca. W końcu mogę pożegnać się z zimnymi murami szkoły, w której temperatura sięgała zaledwie 14 stopni. To miejsce kojarzy mi się przede wszystkim ze stresem, nieprzespanymi nocami, płaczem i równaniem uczniów z ziemią. Ale teraz jestem szaloną maturzystką, której zostały tylko wspomnienia. Gorsze czy lepsze - będą zawsze w mojej głowie.

R U mine? Because I'm yours and I want you here, right now.
  • awatar trytofixyou: @Zacna: Właśnie chcę wybrać kierunek, który bardzo mnie interesuje i w którym czuję się dobrze i, mimo że każdy mi odradza, to nie chcę i nie potrafię brać niczego innego pod uwagę. Szczerze mówiąc, sama się sobie dziwię, że potrafię być aż tak uparta! Mam nadzieję, że nie będzie tak źle, no ale podobno nie taki diabeł straszny. Dziękuję :)
  • awatar Zacna: Studia są naprawdę fajne, pod warunkiem, że obierzesz kierunek który Cię interesuje, tam już nie ma tylu pół głupich belfrów odczytujących coś z książek, ale prawdziwi pasjonaci z osobowością. Studiowałam 3 lata dziennie prywatnie, i 2 lata państwowo zaocznie i niestety ale prywaciarz wypadł znacznie lepiej, komfort uczenia itp., no i na dziennych ludzie stają się ekipą z którą można konie kraść na zaocznych jest na to zbyt mało zjazdów, każdy najczęściej już pracuje i nie ma tylu sposobności na spotkania :) uszy to góry!
  • awatar trytofixyou: @Zacna: Mam nadzieję, że podobnie będzie u mnie, chociaż póki co bardzo przeraża mnie myśl o studiach i o tym wszystkim, co mnie czeka..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie mogę już na siebie patrzeć. I nikomu nie mogę o tym powiedzieć.